Start | Video new! | Newsy |  Testy CarAudio |  Tuning |  MotoSport |  Akcesoria |  Tapety |  Galeria |  Fotoreportaż | Aplikacje JAVA |

 Hyundai Sonata 2.4 - Test


O poprzednim modelu słyszałem bardzo dużo. Do moich uszu dochodziły dobre i złe opinie. Idąc na parking z kluczykami w ręku do 5 generacji Sonaty próbowałem odpowiedzieć sobie na kilka prostych pytań. Czy ostatnio wprowadzona restrykcyjna polityka jakości będzie miała jakieś przełożenie na ten model? Czy oprócz wyglądu dostaniemy coś nowego? Czy Sonata jest w stanie zagrozić innym markom w „swojej szufladce”? Teraz, po tygodniu jazdy i przejechaniu kilku tysięcy kilometrów tym autem mogę sobie odpowiedzieć na te wszystkie pytania jednym wyrazem – TAK.

Dostojny wygląd

Sonata jak przystało na limuzynę, wyróżnia się z tłumu innych aut. Duże rozmiary, nowoczesna sylwetka oraz ostro zarysowane linie nadwozia podkreślają tylko jej dostojny wygląd. Patrząc na przód samochodu, w pierwszym rzędzie zauważymy szerokie światła z projektorowymi reflektorami oraz dwa masywne grille, z których jeden posiada chromowane logo Hyundai. Dokładając do całości wyraźne przetłoczenia na masce łączące się z dużymi bocznymi lusterkami momentalnie możemy poczuć bijącą agresję w sylwetce. Projektanci nie zapomnieli również o narysowaniu dobrych kresek odpowiadających za tył pojazdu. Płaskie, ostro zakończone krawędzie 523 litrowego bagażnika oraz ogromne, dochodzące prawie do tablicy rejestracyjnej dwukolorowe światła dodają wizualnie jeszcze kilka centymetrów do posiadanych już 183 szerokości. Całość wizualną 480 centymetrowej konstrukcji dopełniają 5 ramienne felgi o rozmiarze 17 cali z oponami 225/50 oraz szerokie drzwi z chromowanymi klamkami zapraszającymi nas do wnętrza.

We wnętrzu

Zapach skóry, wszechobecna jasność oraz kontrastująca grafitowa część górnej części tapicerki drzwi oraz kokpitu wyłącznie potęgują odczucie przestronności. Pasażerowie w tym aucie nie będą narzekać na brak miejsca czy niewygodę. Dodam, że moja 2 letnia córka przesiedziała sama na tylnej kanapie prawie godzinę nie chcą wyjść z samochodu nawet za lizaki, cukierki i proponowane przez tatę wszelkiego rodzaju uciechy dla dzieci z zabawką włącznie. Cóż... coś w tym musi być. Wracając do tylnego przedziału pasażerskiego, nasi podróżnicy oprócz spokojnego i przestronnego wnętrza mają do dyspozycji szeroki podłokietnik z otwieranym miejscem na napoje oraz popielniczkę.

W pierwszym rzędzie siedzeń na niewygody tym bardziej nie będziemy narzekać. Szeroki fotel pasażera, odpowiednia jego wysokość od podłogi oraz długie siedzisko sprawia, że jazda Sonatą jest bardzo przyjemna i bezbolesna dla kręgosłupa, a głębokie schowki pomagają poukładać podręczne drobiazgi przy podróży. Nie tylko dla kobiet, ale podejrzewam, że głównie z myślą o nich producent przygotował także automatycznie uruchamianą lampkę doświetlającą twarz przy otwarciu lusterka w osłonie przeciwsłonecznej oraz mały wieszak na torebkę. Komfortu podróżowania w dobrych warunkach dopełniają automatyczna klimatyzacja oraz podgrzewane fotele.

Za kierownicą

Przyjęcie za sterami wygodnej i zarazem bezpiecznej pozycji nie będzie sprawiało nam kłopotów. Do dyspozycji mamy pełną regulację koła kierownicy oraz dodatkowo regulację wysokości całego fotela i głębokości oparcia na odcinku lędźwi. Widok, który przygotował nam producent, a mówię tu o kokpicie to dobrze zaprojektowana pod względem funkcjonalności oraz estetyki dwukolorowa konsola przedzielona kilkucentymetrową linią biegnącą wzdłuż całej szerokości. Szkoda tylko, że dolna część jest wykonana ze średniej jakości materiałów. Centralna część taka jak odtwarzacz płyt kompaktowych, kaset magnetofonowych oraz plików MP3 sterowana jest również z poziomu kierownicy. Poniżej odtwarzacza odnajdziemy żaluzje do regulacji kierunku strumienia powietrza (bardzo łatwe do czyszczenia) oraz pokrętła do regulacji siły nawiewu, ustawień klimatyzacji oraz schowek na dokumenty i zegarek. Dostęp do wszelkich przełączników i pokręteł nie wymaga od kierowcy odrywania wzroku, co w znacznym stopniu poprawia bezpieczeństwo. Na pochwałę zasługuje również wsteczne lusterko, które automatycznie ściemnia swoją powłokę, jeśli w nocy jadący za nami pojazd zacznie nas oślepiać. Sięgając ręką trochę wyżej (między włącznikiem oświetlenia wnętrza a lusterkiem) odnajdziemy także schowek na okulary przeciwsłoneczne. Krótko mówiąc w Sonacie wszystko jest pod ręką. Pod ręką jest również drążek zmiany biegów, także jedynka i ...

Jedziemy.

Sonatę prowadzi się bardzo dobrze. Wszelkie nierówności miejskich dróg oraz wojewódzkie koleiny nie sprawiają na kierowcy wielkiego wrażenia. Autem jedzie się dostojnie i co najważniejsze bardzo stabilnie. Przy większych prędkościach do kabiny nie dochodzą nadmierne odgłosy silnika, pracy zawieszenia czy pędu powietrza. Sercem testowanego modelu był całkowicie nowy czterocylindrowy silnik Theta 14 o pojemności 2.4 litra i mocy 118,5 kW, (161KM przy 5800 obr./min). Największą siłą w tym aucie dysponujemy co prawda w zakresie 4250 a 5800 obr./min, ale wyprzedzanie nawet od 3000 na 4 czy 5 biegu nie przyprawi nas o siwe włosy lub zbędny stres. Dodatkowym elementem pomocnym głównie na parkingach są czujniki cofania, dzięki nim możemy spokojnie manewrować na placu nie myśląc o przymusowej wizycie u lakiernika. Ale jeszcze nie parkujmy, pojedźmy Sonatą na stację paliw.

Koniec trasy

Przy dystrybutorze spalanie Sonaty wypadło całkiem dobrze. Na 100 km po mieście potrzebowaliśmy 10,5 litrów paliwa, a na ta samą odległość w trasie 8,5 litrów. Maksymalne spalanie w mieście przy ciężkiej nodze kosztować nas będzie prawie 14 litrów paliwa, a w trasie przy tych samych warunkach „nożnych” niecałe 11 litrów. Myślę, że jak na pojemność 2.4 litra to wynik zadawalający niejeden portfel, jeśli już mowa o pieniądzach to cena samochodu również nie jest wygórowana.

INNE FOTOGRAFIE



Autor: Paweł Karpiński
Fot.: PK
 
  CIEKAWOSTKI Z INNYCH STRON 
Ladowanie ...
  INFORMACJE 
Hyundai Sonata 2.4 - Test
O poprzednim modelu słyszałem bardzo dużo. Do moich uszu dochodziły dobre i złe opinie. Idąc na parking z kluczykami w ręku do 5 generacji Sonaty prób...»»
Hyundai Sonata 2.4 - Test
O poprzednim modelu słyszałem bardzo dużo. Do moich uszu dochodziły dobre i złe opinie. Idąc na parking z kluczykami w ręku do 5 generacji Sonaty prób...»»
Hyundai Sonata 2.4 - Test
O poprzednim modelu słyszałem bardzo dużo. Do moich uszu dochodziły dobre i złe opinie. Idąc na parking z kluczykami w ręku do 5 generacji Sonaty prób...»»
Hyundai Sonata 2.4 - Test
O poprzednim modelu słyszałem bardzo dużo. Do moich uszu dochodziły dobre i złe opinie. Idąc na parking z kluczykami w ręku do 5 generacji Sonaty prób...»»
  TUNING 
Tsunami we włosach!
Co to za auto? Nominalnie ma tylko o je...»»
  AUDIO 
Tak jak w kinie, czyli Audi A6L z pakietem multimedialnym
Targi w Szanghaju były okazją do zaprez...»»
  TESTY 
Test Hondy Civic 1.8 sedan
Czas na kolejny test w naszej redakcji. ...»»
  PREZENTACJE 
Prezentacja nowego Sprintera
Sprinter jest flagowym pojazdem w gamie ...»»

 

baner reklamowy

 


 (c) Motoflesz.pl  web stats stat24.com | Polityka Prywatności | Polecamy | Reklama | Dołącz do nas PageRank