Start | Video new! | Newsy |  Testy CarAudio |  Tuning |  MotoSport |  Akcesoria |  Tapety |  Galeria |  Fotoreportaż | Aplikacje JAVA |

 Hyundai Tucson 2.0 CRDi - Test


Na pierwszy rzut oka jest to auto, które w ogromnej ilości egzemplarzy powinno trafić w ręce polskich użytkowników dróg w ramach podpisanej z USA umowy offsetowej. Nie samolot F-16, nie transportery opancerzone za pół ceny, tylko właśnie Hyundai Tucson, czyli samochód idealnie nadający się na polskie drogi.

Terenówką nie jest (pomimo tego, że ją przypomina), gdyż tak jak Rav4 Toyoty i X3 BMW ma samonośne nadwozie, a nie ramę. Łatwo, zatem stwierdzić, iż mamy do czynienia z niczym innym jak tylko z SUV-em.
Jednak, co by to nie było, wybiera dziury w naszych drogach ze zręcznością - rzec by można – czołgu, ale robi to tak subtelnie, że ciężko którąkolwiek zauważyć… Zwłaszcza w testowanej przeze mnie wersji Elegance, która odwraca uwagę od wszelkich nierówności w jezdni przebogatym wyposażeniem, o którym więcej za chwilę.

Wygląd

Najbardziej nieobiektywną ocenę Tucsona miała okazję wygłosić moja znajoma. Gdy go zobaczyła powietrze dookoła przeszył okrzyk, który po streszczeniu miliona niepotrzebnych słów w jedno zdanie brzmiałby „aaaale śliczny!”. Dobrze to świadczy o wyczuciu smaku i guście designerów Hyundai’a, skoro ja – fanatyk samochodów sportowych (coupé) – przez cały czas pozostaję pod niesamowitym urokiem, który rzuca na użytkownika tenże samochód. Słowem – podoba mi się. Korzystając z niesamowitych możliwości mediów, które uważane są za czwartą władzę, postaram się sprawić, iż Wy również zakochacie się w Tucsonie. Zresztą nie po to w projekt zaangażowano Europejczyków, żeby teraz im się nie podobał.
Omawiany Hundai posiada dość ciekawą linię, która w dolnej części nadwozia dzięki nakładkom na błotniki i drzwi wygląda dość masywnie. Górna część z kolei wydaje się lekka, przez co odciąża optycznie samochód i nadaje mu zwinnego wyglądu. Niewątpliwie dwie końcówki tłumika wychylające się dumnie spod tylnego zderzaka również robią swoje i do kociołka ze zwinnością i solidnym wykonaniem dorzucają szczyptę sportowych ambicji, jakie z pewnością Tucson posiada.

Komfort

Być może się niektórym narażę, ale do jednego worka wrzucę tutaj zawieszenie i jego kulturę pracy, pozycję za kierownicą, komfort za kierownicą i ogólne wrażenia z jazdy.
Jako że Tucson jest SUV-em i nie ma zbyt wiele wspólnego z jazdą terenową w całym tego słowa znaczeniu, w pseudoterenie radzi sobie nader dobrze. Nie można od niego wymagać pokonywania bagien, czy przemierzania pustyni, zwłaszcza z oponami i silnikiem, w które wyposażony był testowany egzemplarz – 2.0 crdi (czyli dwulitrowy 16-to zaworowy diesel z systemem common rail). Jest to samochód, który sprawdzi się dobrze w drodze do pracy, z pracy do domu oraz przy weekendowym wypadzie do lasu na grzyby.

Skoro jesteśmy już przy komentowaniu drogi do pracy, Tucson na miasto jest wprost rewelacyjny. Wspomniane wcześniej dziury wybiera dobrze, siedzi się w nim wysoko, co jest olbrzymim atutem w jeździe miejskiej. Dwulitrówka, która w Santa-Fe nie najlepiej sobie radziła, w tym modelu spełnia swoją rolę bez większych problemów i zająknięć w czasie przyśpieszania.
W trudniejszych wrunkach, takich jak deszcz czy śnieg warto pomyśleć o własnoręcznym włączeniu napędu na obie osie, gdyż automatyczne dołączanie tylnych kół następuje z pewnym opóźnieniem i może się to skończyć niespodzianką.
Ciekawą rzeczą jest fakt, iż przy stosunkowo miękkim zawieszeniu, samochód nie ma tendencji do kładzenia się w zakrętach (owszem – pochyla się, ale nie wpływa to znacząco na własności jezdne auta), za co inżynierom z Hyundai’a należy się pokłon.
Należałoby również wypowiedzieć się na temat dość bogatego wyposażenia, które otrzymałem w testowanej wersji. W standardzie otrzymujemy m.in. cztery poduszki powietrzne i kurtyny boczne, ABS, ESP, automatyczną klimatyzację, pełny pakiet elektryczny, ogrzewane przednie fotele, radio z CD i alufelgi. Oczywiście podsumowując komfort SUV-a nie możemy skupiać się na kierowcy. Samochód rekreacyjny to jakby element obowiązkowy rodzinnych wyjazdów.
Wiem, że niektórzy słysząc o zabraniu gdziekolwiek gromadki narzekających na wszystko dzieci dostają gęsiej skórki i wcale mnie to nie dziwi. W Tucsonie wszelkie maruderstwo i narzekanie nie znajdzie dla siebie miejsca, gdyż nawet tylna kanapa posiada regulację pochylenia oparcia, automatyczna klima dba o to byśmy się nie ugotowali w lato, a dość dobre seryjne audio cieszy ucho dźwiękami, które z siebie wydobywa.

Koszty

Firma Hyundai szacuje, że segment pojazdów kompaktowych SUV wzrośnie o 6,6 procent w ciągu najbliższych czterech lat. Zakładany poziom sprzedaży Tucsona do 2006 roku to 200 tysięcy sztuk na całym świecie, z czego około 65 tysięcy przypadnie na Europę. Istnieje olbrzymia szansa, że te prognozy się spełnią, gdyż Hyundai Tucson w wersji podstawowej kosztuje 99 900 zł, przez co stanowi niemałą konkurencję dla producentów innych samochodów z tego segmentu. Spalanie na poziomie 10 l ropy na 100 km pokonane w terenie zabudowanym też nie jest jakąś strasznie brzmiącą wartością i czyni z rekreacyjnego Hyundaia autko względnie ekonomiczne. Rozwiązaniem dla bardziej oszczędnych może być Tucson FCEV, czyli o napędzie elektryczno - wodorowym, ale o nim niestety jeszcze nie napiszę.


>>> ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA Z TESTU <<<

Autor: Darek Denis / PK
Fot.: Paweł Karpiński
 
  CIEKAWOSTKI Z INNYCH STRON 
Ladowanie ...
  INFORMACJE 
Hyundai Tucson 2.0 CRDi - Test
Na pierwszy rzut oka jest to auto, które w ogromnej ilości egzemplarzy powinno trafić w ręce polskich użytkowników dróg w ramach podpisanej z USA umow...»»
Hyundai Tucson 2.0 CRDi - Test
Na pierwszy rzut oka jest to auto, które w ogromnej ilości egzemplarzy powinno trafić w ręce polskich użytkowników dróg w ramach podpisanej z USA umow...»»
Hyundai Tucson 2.0 CRDi - Test
Na pierwszy rzut oka jest to auto, które w ogromnej ilości egzemplarzy powinno trafić w ręce polskich użytkowników dróg w ramach podpisanej z USA umow...»»
Hyundai Tucson 2.0 CRDi - Test
Na pierwszy rzut oka jest to auto, które w ogromnej ilości egzemplarzy powinno trafić w ręce polskich użytkowników dróg w ramach podpisanej z USA umow...»»
  TUNING 
Tsunami we włosach!
Co to za auto? Nominalnie ma tylko o je...»»
  AUDIO 
Tak jak w kinie, czyli Audi A6L z pakietem multimedialnym
Targi w Szanghaju były okazją do zaprez...»»
  TESTY 
Test Hondy Civic 1.8 sedan
Czas na kolejny test w naszej redakcji. ...»»
  PREZENTACJE 
Prezentacja nowego Sprintera
Sprinter jest flagowym pojazdem w gamie ...»»

 

baner reklamowy

 


 (c) Motoflesz.pl  web stats stat24.com | Polityka Prywatności | Polecamy | Reklama | Dołącz do nas PageRank