Start | Video new! | Newsy |  Testy CarAudio |  Tuning |  MotoSport |  Akcesoria |  Tapety |  Galeria |  Fotoreportaż | Aplikacje JAVA |

 550 koni dla Prezesa?


Gdy w 2001 roku pojawiło się w sprzedaży najnowsze BMW serii 7, natychmiast stało się tematem ożywionych dyskusji nie tylko w branży motoryzacyjnej. Wszyscy ubolewali nad nowym kształtem nadwozia "bawarczyka", które straciło dotychczasowy, tak charakterystyczny dla marki styl i prestiż. Designerzy BMW wzięli sobie do serca rozpacz potencjalnych klientów marki oraz posiadaczy poprzedniej wersji serii 7, którzy z niecierpliwością czekali na nowe dzieło koncernu i w niedługim czasie po premierze niefortunnej serii 7 dokonali niewielkich zmian kosmetycznych, które wpłynęły korzystnie na sylwetkę nadwozia limuzyny.

Z tej okazji skorzystał od razu, znany z 22-letniej tradycji w branży tuningowej, G-Power. Firma, której motto brzmi "First Class Performance" zaproponowało posiadaczom serii 7 pakiet G-Power G7 5.2 K. Bazuje on na seryjnym BMW 750i z silnikiem V8 o mocy 367 KM.

G-Power jako pierwsza firma tuningowa zaprojektowała i zastosowała system turbodoładowania, kompatybilny z nowymi silnikami BMW typu Valvetronic. Dzięki niemu BMW dysponuje mocą 550 koni mechanicznych. Oczywiście pociągnęło to za sobą wzrost momentu obrotowego, który wynosi 740 Nm i jest uzyskiwany już przy 3500 obr/min! Wartości te pozwalają temu 2-tonowemu kolosowi płynnie przyspieszyć do "setki" w zaledwie 5.5 sekundy i osiągnąć prędkość maksymalną na poziomie 310 km/h.

Aby usprawnić płynną pracę turbosprężarki zastosowano także zwiększenie pojemności skokowej silnika do 5.2 litra i wzmocnienie automatycznej skrzyni biegów, która dzięki temu może znieść obciążenie do 800 Nm momentu obrotowego. Oczywiście kilka dodatkowych koni mechanicznych wraz z miłymi dla ucha wrażeniami dźwiękowymi dostarczył także nowo zaprojektowany układ wydechowy, wykonany w całości z wysokogatunkowej stali nierdzewnej i zakończony czterema chromowanymi końcówkami. Konstrukcja układu wydechowego została podyktowana nie tylko osiągami, ale także wytrzymałością termiczną poszczególnych jego elementów połączonych z 550-konna jednostką napędową.


Moc wymaga pełnej kontroli. Specjaliści z G-Tronic zastosowali więc zmodyfikowany układ hamulcowy - model G400, który został opracowany wspólnie z inżynierami Brembo. W jego skład wchodzą nawiercane i wentylowane tarcze hamulcowe o średnicy 400 milimetrów i grubości 36 milimetrów na obu osiach oraz wzmocnione zaciski hamulcowe ze sportowymi klockami. Ograniczyło to podatność hamulców na fading oraz zapewniło pewne hamowanie auta nawet z maksymalnych prędkości.


BMW G-Power G7 otrzymało także delikatny pakiet ospojlerowania G-Power Highline. Przy jego konstruowaniu największy nacisk położono na aerodynamikę nadwozia. Skorzystano więc z wiedzy specjalistów CFKtec z Brunsbuetel w Niemczech, którzy specjalizują się w produkcji spojlerów dla sportowych aut wyczynowych. Do wykonania zestawu spojlerów posłużono się jedynie materiałami z "najwyższej półki", takimi jak karbon, czy specjalne tworzywa wzmacniane żywicą epoksydową, aby obok dużej wytrzymałości charakteryzowały się także niewielką masą własna.


Mimo że w ofercie BMW można otrzymać obręcze aluminiowe o ciekawych wzorach, G-Power przeciwstawia się masowej produkcji, oferując własny zestaw kutych, 3-częściowych obręczy aluminiowych G-POWER Styling III. Ręcznie polerowane obręcze posiadają dodatkowo warstwę czystego teflonu, który daje ciekawy efekt połyskliwości i głębi w przypadku zamówienia dodatkowego lakierowania obręczy. Ich wzór także uwarunkowano względami bezpieczeństwa i poprawy osiągów. Powodują one bowiem o 15% lepsze odprowadzanie ciepła od tarcz hamulcowych. Obręcze G-POWER Styling III mają rozmiar 9.0x22 cale z oponami 265/30 ZR22 na przedniej osi, oraz 11x22 cale z oponami 295/25 ZR22 na osi tylnej marki Michelin.


G-Power G7 5.2 K, to kolejny przykład limuzyny dla prezesa, która dzięki delikatnym modyfikacjom zewnętrznym może nabrać jeszcze bardziej indywidualnego stylu, a jeśli dodać do tego tuning silnika, można z całym przekonaniem stwierdzić, że każdy prezes, który posiadałby takie auto w swojej kolekcji, na pewno nie zatrudni szofera, by woził go na tylnej kanapie...
Źródło: motot@rget
 
  CIEKAWOSTKI Z INNYCH STRON 
Ladowanie ...
  INFORMACJE 
550 koni dla Prezesa?
Gdy w 2001 roku pojawiło się w sprzedaży najnowsze BMW serii 7, natychmiast stało się tematem ożywionych dyskusji nie tylko w branży motoryzacyjnej. W...»»
550 koni dla Prezesa?
Gdy w 2001 roku pojawiło się w sprzedaży najnowsze BMW serii 7, natychmiast stało się tematem ożywionych dyskusji nie tylko w branży motoryzacyjnej. W...»»
550 koni dla Prezesa?
Gdy w 2001 roku pojawiło się w sprzedaży najnowsze BMW serii 7, natychmiast stało się tematem ożywionych dyskusji nie tylko w branży motoryzacyjnej. W...»»
550 koni dla Prezesa?
Gdy w 2001 roku pojawiło się w sprzedaży najnowsze BMW serii 7, natychmiast stało się tematem ożywionych dyskusji nie tylko w branży motoryzacyjnej. W...»»
  TUNING 
Tsunami we włosach!
Co to za auto? Nominalnie ma tylko o je...»»
  AUDIO 
Tak jak w kinie, czyli Audi A6L z pakietem multimedialnym
Targi w Szanghaju były okazją do zaprez...»»
  TESTY 
Test Hondy Civic 1.8 sedan
Czas na kolejny test w naszej redakcji. ...»»
  PREZENTACJE 
Prezentacja nowego Sprintera
Sprinter jest flagowym pojazdem w gamie ...»»

 

baner reklamowy

 


 (c) Motoflesz.pl  web stats stat24.com | Polityka Prywatności | Polecamy | Reklama | Dołącz do nas PageRank