Start | Video new! | Newsy |  Testy CarAudio |  Tuning |  MotoSport |  Akcesoria |  Tapety |  Galeria |  Fotoreportaż | Aplikacje JAVA |

 Seat Altea 1.6 - Test
Jeżdżąc po ulicach różnych miast, nieustannie czułem na sobie zazdrosne spojrzenia kierowców. Wielu z nich stojąc obok mnie na światłach zapominało, że kolor zielony w sygnalizacji nakazuje ruszyć ze skrzyżowania. Dlaczego starsza siostra Toledo, mimo rocznej obecności na rynku, nadal działa w ten sposób na innych użytkowników polskich dróg? Na to pytanie dość trudno jest odpowiedzieć jednym zdaniem. Ciągle innowacyjna linia nadwozia, agresywny przód, sportowe aspiracje? Być może to chromowane „S” umieszczone na dużym grillu działa tak na polskich kierowców jak w Hiszpanii czerwona płachta na byka.


Altea, bo o niej mowa, była pierwszym modelem, który zapoczątkował nową linię stylistyczną hiszpańskiego producenta. Wielozadaniowość, sportowy charakter, to główne wytyczne segmentu MSV (Multi Sports Vehicle) wypromowanego przez markę SEAT. Dodając do tego kunszt światowej sławy projektanta Waltera de Silva, który wcześniej ze swojej deski kreślarskiej zdejmował głównie sportowe Alfa Romeo, otrzymujemy doskonały efekt odzwierciedlający się w zazdrosnych spojrzeniach. W innym przypadku powiedziałbym „zazdrość - rzecz ludzka”, ale po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów za sterami tego samochodu jestem w stanie zrozumieć innych kierowców.




Z zewnątrz

Sylwetka auta zaprojektowana została jakby za pociągnięciem dwóch kresek. Patrząc na tą jednobryłową konstrukcję, odnosi się wrażanie, że samochód jest przez cały czas przygotowany do natychmiastowego startu. Skośne ostro zakończone światła będące w ścisłej harmonii z linią przetłoczenia na błotnikach, agresywny zderzak z trzema wlotami powietrza oraz duży grill z wyeksponowanym znakiem firmowym, to tylko niektóre z charakterystycznych cech. Ciekawostką w tym aucie i zarazem dobrym przykładem rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo jest umiejscowienie wycieraczek szyby w przednich słupkach. Nadmienię, że takie rozwiązanie wyglądające na pozór banalne, w bardzo dużym stopniu zmniejsza obrażenia pieszego przy kolizji z autem. Jednym słowem przód oraz boki samochodu zaprojektowane na szóstkę. Co z tyłem? Tył pojazdu w porównaniu z resztą karoserii wygląda niestety trochę gorzej. Koncepcja sportowej linii nadwozia chyba gdzieś „uciekła” projektantom Altei. Tylne światła, mimo niemałych rozmiarów i przyjemnego dla oka kształtu, giną pod natłokiem klapy bagażnika. Z tego też miejsca najbardziej da się zauważyć, że samochód jest dosyć wysoki i sprawia wrażanie niezbyt szerokiego. Na szczęście to nie ja jestem wyznacznikiem trendów, a dla sporej ilości osób, których pytałem o opinię, tył Altei nie był przeszkodą w całym wizerunku, a nawet się podobał.

W środku

Altea posiada wnętrze, które może być przez innych brane za przykład dobrze zaplanowanej przestrzeni. Kierowca oraz pasażerowie oprócz ogromu miejsca dla siebie odnajdą tu wiele przydatnych schowków oraz przegródek. Tonacja kokpitu utrzymana jest w kolorystyce czarno – szarej, z delikatnym deseniem szachownicy w górnych jego partiach. Drobna struktura dobrze rozbija odblaski światła tak, że kierowca przy pełnym słońcu nie będzie widział deski rozdzielczej w przedniej szybie. Dodatkowo centralna część konsoli z dużym ciekłokrystalicznym wyświetlaczem, sterowaniem do sprzętu audio, klimatyzacją oraz nawiewiewem, zachowane są w kolorystyce aluminium. Kolor ten zobaczymy także przy obudowie wskaźników prędkościomierza i obrotomierza. Jak na SEAT-a przystało, podświetlenie zegarów i pokręteł obowiązkowo jest w kolorze czerwieni.

Kierowca oraz pasażer mają także do dyspozycji bardzo wygodne fotele, zapewniające dobre trzymanie całego ciała. Fotel kierowcy dodatkowo wyposażony jest w pełną regulację wysokości oraz poduszkę na odcinku dolnej części kręgosłupa. Całość dopełnia regulowana w obu płaszczyznach kierownica, która jest idealnie wyprofilowana do dłoni (wewnętrzne wybrzuszenia na kciuki).

Niestety przedział pasażerski zapewnia komfort tylko dwojgu pasażerom. Na zewnętrznych częściach kanapy wyprofilowane są na kształt foteli dwa miejsca. W środku pozostaje mały skrawek, w którym dorosłej osobie nie będzie wygodnie. Jeżeli postanowimy się jednak pozbyć trzeciego podróżującego, dwie pozostałe osoby mogą rozłożyć sobie podłokietnik z miejscami na napoje, wygodnie się usadowić i rozkoszować się komfortową jazdą.

Przedział bagażowy

Bagażnik, mimo swoich niespełna 410 litrów, jest bardzo ustawny. Podwójna podłoga oraz specjalne przegródki ułatwią nam zapakowanie całości ekwipunku nawet na dłuższą wyprawę. Osoby chcące przewieść trochę większe przedmioty, mogą powiększyć sobie przestrzeń składając tylną kanapę. Po tej czynności otrzymamy płaską podłogę oraz dodatkowe 900 litrów. Ciekawym gadżetem jest również dodatkowa półka, pozwalająca nam poukładać różne drobiazgi.

Jedziemy

Zawieszenie Altei potrafi naprawdę wiele. Niestraszne są dla niej koleiny, poprzeczne nierówności oraz ciasne zakręty. Każdy z nich pokonuje pewnie i bez zbędnych przechyłów nadwozia. Dodam, że przy wysokości auta na poziomie 158 mm, trudno jest osiągnąć kompromis pomiędzy sztywnością zawieszenia a komfortem podróżowania. Warto również podkreślić, że we wnętrzu jest cicho, a jedynym dźwiękiem dochodzącym z zewnątrz jest odgłos toczących się opon. Kierowca do dyspozycji ma 5-biegową manualną skrzynię biegów, która swoją precyzją oraz lekkością w zmianach nie ma sobie równych. SEAT wszak z tego słynie, że biegi w jego autach można zmieniać jednym palcem.

Najsłabszym elementem testowanego modelu był niestety jego ośmiozaworowy silnik o pojemności prawie 1600 cm 3. Mimo swoich 102 KM i momentu obrotowego na poziomie 148 Nm osiąganych przy 3.800 obr/min, Altea miała kłopoty z szybkim wprawieniem w ruch swojej konstrukcji ważącej ponad 1300 kilogramów. Znacznie lepiej auto wypadło podczas wyprzedzania. Tutaj przyspieszenie od 100 do 150 km nie sprawiało większych problemów. Na trasie można było również rzadziej odwiedzać dystrybutor. W mieście napełnienie 55 litrowego zbiornika pozwala na przejechanie około 570 km.

Podsumowanie

Mimo negatywnego nastawienia do tego modelu, zostałem mile zaskoczony. W jeden dzień zmieniłem zdanie, które podtrzymywałem przez prawie rok. Komfortowy, bezpieczny i stabilny w prowadzeniu to jego główne cechy. Przyznam, że bardzo ciężko było mi się z nim rozstać, a jeszcze gorzej odebrałem przesiadkę do swojej Ibizy. Jest takie powiedzenie „Ten, kto nie spróbuje, ten się nigdy nie dowie”. Tymi słowami zapraszam Was do najbliższego dealera na własną jazdę testową SEAT-em Altea. Oceńcie ją sami!

Autor: Paweł Karpiński
Źródło:
Fot.: Paweł Karpiński
 
  CIEKAWOSTKI Z INNYCH STRON 
Ladowanie ...
  INFORMACJE 
Seat Altea 1.6 - Test
Jeżdżąc po ulicach różnych miast, nieustannie czułem na sobie zazdrosne spojrzenia kierowców. Wielu z nich stojąc obok mnie na światłach zapominało, ż...»»
Seat Altea 1.6 - Test
Jeżdżąc po ulicach różnych miast, nieustannie czułem na sobie zazdrosne spojrzenia kierowców. Wielu z nich stojąc obok mnie na światłach zapominało, ż...»»
Seat Altea 1.6 - Test
Jeżdżąc po ulicach różnych miast, nieustannie czułem na sobie zazdrosne spojrzenia kierowców. Wielu z nich stojąc obok mnie na światłach zapominało, ż...»»
Seat Altea 1.6 - Test
Jeżdżąc po ulicach różnych miast, nieustannie czułem na sobie zazdrosne spojrzenia kierowców. Wielu z nich stojąc obok mnie na światłach zapominało, ż...»»
  TUNING 
Tsunami we włosach!
Co to za auto? Nominalnie ma tylko o je...»»
  AUDIO 
Tak jak w kinie, czyli Audi A6L z pakietem multimedialnym
Targi w Szanghaju były okazją do zaprez...»»
  TESTY 
Test Hondy Civic 1.8 sedan
Czas na kolejny test w naszej redakcji. ...»»
  PREZENTACJE 
Prezentacja nowego Sprintera
Sprinter jest flagowym pojazdem w gamie ...»»

 

baner reklamowy

 


 (c) Motoflesz.pl  web stats stat24.com | Polityka Prywatności | Polecamy | Reklama | Dołącz do nas PageRank