Start | Video new! | Newsy |  Testy CarAudio |  Tuning |  MotoSport |  Akcesoria |  Tapety |  Galeria |  Fotoreportaż | Aplikacje JAVA |
 PUCHAR KIA PICANTO


W ostatni weekend lipca na torze w Poznaniu rywalizacja w KIA Picanto Cup osiągnie półmetek. W piątek, 28 lipca zawodniczki i zawodnicy startujący w najmniejszych obecnie w Polsce samochodach wyścigowych staną do dwóch wyścigów IV rundy, następnego dnia będą zdobywali punkty w V rundzie mistrzostw Polski. Po tych zawodach pozostaną jeszcze tylko dwie rundy i poznamy pierwszego w historii mistrza Polski w KIA Picanto Cup.

Po trzech rozegranych rundach na prowadzeniu w klasyfikacji łącznej jest Łukasz Błaszkowski. Jako drugi, z niewielką stratą, sklasyfikowany jest Kamil Raczkowski, trzecie miejsce zajmuje Mariusz Sikora. Tych trzech kierowców wymienia się najczęściej jako faworytów tegorocznej odsłony wyścigowego serialu Pucharu Picanto, jednak z realnymi szansami na końcowy sukces do walki zapewne zechcą się włączyć Jacek Szurgot, Grzegorz Grzyb, Paweł Hankiewicz czy Maciej Steinhof. W ramach przygotowań do startu na torze czwórka kierowców: Izabella Szwarczyńska, Bartosz Korjat, Bartłomiej Bakalarz i Krystian Zarzecki uczestniczyła w wyścigach górskich. Jak doświadczenia zebrane na technicznej trasie w Załużu i przypominającej odcinek specjalny w Sopocie zaprocentują na poznańskim torze, przekonamy się za tydzień. Nie zrezygnowała ze swoich planów zajęcia miejsca na podium Klaudia Podkalicka, najlepsza, jak dotychczas, spośród sześciu rywalizujących w Pucharze Picanto pań. Wszyscy zamierzają powalczyć o jak najlepsze miejsce w obu rundach, emocji więc zarówno w rundzie piątkowej, jak i sobotniej nie zabraknie.
Dwie pucharowe rundy rozgrywane dzień po dniu na początku lipca pokazały, iż kierowcy muszą opracować specjalną, nieco odmienną strategię takich zawodów. Jednym z najważniejszych elementów gry stają się treningi kwalifikacyjne. Wywalczone pola startowe obowiązują bowiem w wyścigach obu rund. Jeśli więc w kwalifikacjach nie uda się zająć dobrego miejsca, to później trzeba szukać swojej szansy w wyścigach. Jednak walka na torze również musi być podporządkowana przyjętej taktyce – w rundzie rozgrywanej w piątek nie można sobie pozwolić na uszkodzenie samochodu, bo to może wykluczyć udział w wyścigach rozgrywanych następnego dnia. Trzeba więc jechać możliwie szybko jednak tak, aby unikając kolizji. Każdy z rywali może popełnić błąd, który trzeba umieć wykorzystać. Dwa wyścigi rundy, po siedem okrążeń każdy wymuszają jazdę na maksymalnych obrotach od startu do mety. Jedynie kierowcy, którzy jadą w ścisłej czołówce czasem mogą sobie pozwolić na finezyjne markowanie ataków, a dopiero po uśpieniu czujności rywala podjęcie próby wyprzedzenia. Większość zawodników doskonale wie, że atakować trzeba na każdym zakręcie, w każdym momencie, jeśli tylko jest chociaż cień szansy powodzenia. Wszyscy starają się poprawić swoją pozycję, stąd na torze tak dużo starć, uszkodzeń karoserii i wypadnięć z toru. Po obfitującym w zderzenia wyścigu II rundy, kierownictwo wyścigu wyznaczyło dodatkowych sędziów faktu, których zadaniem jest śledzenie wydarzeń na torze i wyłapywanie tych zawodników, którzy w ferworze walki zapominają o rozsądku i zasadach fair play. Podobnie będzie i najbliższych wyścigach; wszelkie wykroczenia regulaminowe i niebezpieczne zachowania na torze mają być natychmiast sygnalizowane, a wobec winowajców będą natychmiast wyciągane konsekwencje.
Zawodniczki i zawodnicy startujący w KIA Picanto Cup od początku sezonu zebrali już nieco doświadczeń i do kolejnych wyścigów przygotowują się coraz lepiej. Pomimo tego, że samochody są identyczne i zasadnicze podzespoły nie podlegają modyfikacjom, to przecież każdy stara się dostroić auto według własnego pomysłu. Staranne ustawienie geometrii zawieszenia, dobranie najlepszego ciśnienia w oponach, zmniejszenie oporów toczenia i obniżenie masy do minimalnej dopuszczonej regulaminem stanowi o tym, które auto na torze zachowuje się lepiej. Trzeba jednak znaleźć rozwiązanie najlepsze; mocno napompowane opony zmniejszają opory toczenia ale samochód „chętniej” wchodzi w poślizgi. Poszukiwanie obniżenia masy przez nalanie jak najmniejszej ilości benzyny może skończyć się tym, że w końcówce wyścigu zabraknie paliwa. Bez przerwy trwa poszukiwanie rozwiązania każdego z zagadnień w sposób lepszy od rywali. Opony, paliwo, czasy kwalifikacji, wyścigi. Zwycięża ten, kto jest pierwszy na mecie. Ale najpierw trzeba w każdym z zakrętów odszukać kompromis między przyczepnością a prędkością. Chodzi przecież o to, aby hamować nie za wcześnie, nie za późno – jak w sam raz. Wtedy na wyjściu z zakrętu auto ma największą prędkość. I w tym tkwi tajemny klucz pozwalający zwyciężać. Kto opanował sztukę wyścigowego kompromisu najlepiej – zobaczymy już za tydzień, w kolejnej odsłonie najciekawszego cyklu wyścigowego – KIA Picanto Cup.
Źródło: KIA
Fot.: KIA
  CIEKAWOSTKI Z INNYCH STRON 
Ladowanie ...
  INFORMACJE 

pod Patronatem:

Latający Fin, czyli historia Lancera Evolution
Auto o nazwie Mitsubishi Lancer pojawiło się po raz pierwszy na rynku w roku 1973. Znakomite własności jezdne, dynamiczne silniki i niezawodność ...»»
Ponad 80 tysięcy ludzi na ING Renault F1 Roadshow, kolejne zdjęcia z imprezy
W niedzielę, 3 czerwca, ponad 80 tysięcy ludzi z zapartym tchem podziwiało bolid Formuły 1, którym Heikki Kovalainen przemknął ulicami miasta. Uczest...»»
Armin Schwarz i szalona jazda 700 konnym buggy przez pustynne bezdroża
Od 10 do 16 listopada odbędzie się kolejna edycja szalonego maratonu „Baja 1000”. Ten wyścig to 1400 mil szalonej jazdy przez pustynne be...»»
Nowy członek BMW ORACLE Racing Team
Podczas aukcji internetowej przeprowadzonej przez BMW w Woodcliff Lake w stanie Nowy Jork, miłośnik żeglarstwa zapłacił ponad sto tysięcy dolarów za ...»»


 

 (c) Motoflesz.pl  web stats stat24.com | Polityka Prywatności | Polecamy | Reklama | Dołącz do nas PageRank